poniedziałek, 11 lipca 2011

Wisła Płock

Wisła Płock to jeden z tych klubów, który jest wspominany w śledztwie ws. korupcji w polskim futbolu. Do tej pory jednak prawdopodobnie żadnych zarzutów jego działaczom (byłym lub obecnym) nie postawiono. Oto informacje, które na temat tego klubu pojawiły się na tym blogu: 
1 kwietnia 2016 B. sędzia Krzysztof S. skazany ws. Wisły Płock
2 sierpnia 2015 Krzysztof D. oskarżony - szczegóły
30 czerwca 2015 - Krzysztof D. oskarżony o ustawianie meczów
25 marca 2014 - akt oskarżenia ws. Zbigniewa M. - szczegóły
31 grudnia 2013 - akt oskarżenia ws. próby ustawienia meczu Wisły Płock
30 lipca 2013 - zarzuty dla b. prezesa Wisły Płock Krzysztofa D. 

WYJAŚNIENIA

Mirosław K. - były sędzia z Opola (całe wyjaśnienia tutaj): 
Pamiętam (...) mecz Górnika Łęczna z Wisłą Płock (25 września 2004 - dpanek) na wyjeździe. Był to mecz w rundzie jesiennej 2004. Już przed meczem zadzwonił do mnie Ryszard M. wiedział, że ten mecz będzie sędziował Zbigniew M. Poprosił mnie żebym porozmawiał z M., że są zainteresowani wynikiem i żebym przygotował pod M. grunt. Ja zadzwoniłem do M. i przekazałem mu propozycję. Oni się później zdzwonili. M. mi mówił, że Ryszard M. za zwycięstwo zaproponował mu 30 tys. zł. Oglądałem ten mecz w telewizji. Widziałem, że M. sędziuje nie pod Łęczną, ale Wisłę Płock. Widziałem autentycznie jak M. skrzywdził Górnika Łęczną. Mecz zakończył się zwycięstwem Wisły 3:0. Podejrzewam, że M. podpłacił wówczas prezes Wisły D. Nie mam co do tego pewności gdyż M. mi tego nie powiedział. Moje podejrzenia biorą się stąd, że widziałem co robił na boisku M. Ryszard M. był o ten mecz bardzo wkurwiony na mnie i Zbigniewa M. Po meczu rozmawiałem z M. i on mi tylko powiedział, że po prostu mecz mu nie poszedł. Też byłem na niego wkurwiony bo miałem od niego za ten mecz dostać 10 procent czyli 3 tys. zł.

Mariusz S. - były sędzia z Opola (całe wyjaśnienia tutaj):
25 września 2004 roku odbył się mecz Wisły Płock z Górnikiem Łęczna. Mecz wygrała Wisła, a sędzią tego spotkania był Zbigniew M. Obserwatorem tego meczu był Grzegorz R., który, jak mówił mi K., wystawił M. notę 7,0. Z tego co mi mówił K. na meczu była taka sytuacja, że M. powinien podyktować dla Łęcznej rzut karny, a tego nie zrobił i jeszcze ukarał zawodnika Górnika żółtą kartką za próbę wymuszenia karnego. K. był wściekły na M. Mówił, że chyba stracił kolegę, bo jak mówił załatwił wszystko z Ryszardem M. z Łęcznej, że M. proponował tyle kasy za ten mecz, że można było zacząć dom stawiać, a M. wziął od Białej Mewy czyli Krzysztofa D., prezesa Wisły na którego tak mówiono.

Wyjaśnienia b. sędziego Zbigniewa M. (całość wyjaśnień czytaj tutaj):
Kolejne spotkanie to mecz Wisły Płock - Wisła Kraków z 10 kwietnia 2004 roku, zakończony wynikiem 4:4. Z tego co pamiętam, przed meczem, prezes Wisły Płock - D. podczas rozmowy ze mną na stadionie, już bezpośrednio przed meczem, zaproponował mi 10 tys. zł za zwycięstwo Wisły Płock. Rozmawialiśmy tylko we dwoje. Ja się zgodziłem na tę propozycję, wyraziłem gotowość pomocy Wiśle. Ja w tym meczu sędziowałem jak w innych , to co na boisku. Liczyłem, że mecz się ułoży Wiśle Płock, a ja będę miał okazję zarobić. Po meczu ja nie miałem kontaktu z D., nie rozmawialiśmy o meczu i jego propozycji.
następne przesłuchanie:
Jeśli chodzi o propozycję korupcyjną od pana D. to przyznaję się częściowo. Ja podczas pierwszego przesłuchania użyłem sformułowania "jak pamiętam". Moje wątpliwości dotyczyły tego czy chodziło o mecz Wisły Płock z Wisłą Kraków czy też inny. Nie mam wątpliwości, że propozycja przekazania 10 tys. zł przez pana D. w zwycięstwie jego drużyny była, a ja ją przyjąłem. Zastanawiałem się tego, którego meczu ona dotyczyła i nie chodziło, tak jak powiedziałem podczas pierwszego przesłuchania meczu Wisły Płock z Wisłą Kraków, a meczu Wisły Płock - Ruch Chorzów zakończonego porażką Wisły 3:4. Ten mecz był rozgrywany w którymś ze wcześniejszych sezonów, teraz nie pamiętam w którym. Asystentem tego spotkania był Mirek K., drugiego asystenta nie pamiętam. Z tego co ja pamiętam ja mówiłem K. o propozycji D. Po meczu nie było żadnej rozmowy z D., z powodu wyniku żadnych pieniędzy nie dostałem. Przypomniałem sobie, że chodziło o ten meczu bo on wyglądał na ułożony. W tym meczu zwycięską bramkę dla Ruchu strzelił  Śrutwa w drugiej połowie.

B. sędzia Krzysztof S. (całość wyjaśnień tutaj):
(...) Ja podejrzewałem dlaczego W,; miał do mnie nieufny stosunek.  Był on wiele lat wcześniej menadżerem w Wiśle Płock i także przed jednym z meczów próbował mi złożyć propozycję korupcyjną. Pamiętam, że wtedy też odmówiłem mu i był zły na mnie. To było już bardzo dawno temu. Pamiętam, że po tym meczu Wisły Płock on zadzwonił do mnie i mnie przepraszał, że był zły na mnie po tym meczu. Wisła ten mecz przegrała. Kulturalnie zakończyliśmy rozmowę, jakby tego zdarzenia nie było.

Były trener Świtu Nowy Dwór Janusz Wójcik (całość czytaj tutaj):
 Odnosząc się do zarzutów wobec mojej osoby w związku z meczem z Wisłą Płock, uważam, ze zarzuty wobec mojej osoby nie są uzasadnione, dlatego, że pan sędzia Tomasz M. potwierdził moje wątpliwości co do uczciwości prowadzenia tych zawodów, ale występując przeciwko Świtowi NDM, a nie pomagając nam. W poprzednich moich wyjaśnieniach zaznaczyłem, że już przed meczem byłem informowany, że tam na sto procent przegramy. Dowodem, że nie było jakiejkolwiek pomocy sędziego dla Świtu jest to co wynika z materiału prasowego. Pan M. wyrzucił dwóch zawodników Świtu z boiska, co praktycznie uniemożliwiło prowadzenie jakiejkolwiek gry z Wisłą Płock. Z tego powodu zarzuty powinny paść wobec działaczy Wisły Płock, a nie mojej osoby. Prezesem Wisły był wtedy mój współpracownik D. Nie przypadkiem jako kwalifikator wystąpił pan Wit Ż.

Piotr D. - były prezes GKS Katowice (całość wyjaśnień tutaj):
 Jeśli chodzi o mecz Wisły Płock z Polonią Warszawa i Górnikiem Łęczna to myślę, że te mecze również były ustawione. Po meczu z Polonią sędzia C. został zawieszony. Mecz z Górnikiem Łęczna również zakończył się skandalem. Nie wiem czy nie było nawet tak, że sędzia wysłał przeprosiny do Górnika Łęczna. Mecze te były jesienią 2004. W mojej ocenie sędziowie w tych meczach na siłę sędziowali na korzyść Wisły Płock. Jest to dla mnie dziwne i mało prawdopodobne aby sędzia mylił się przez całe 90 minut i to na korzyść tylko jednej z drużyn, która potrzebuje punktów. (...) Chcę dodać, że takie kluby jak Wisła Płock, Szczakowianka Jaworzno i Śląsk Wrocław, w przypadku tych dwóch ostatnich drużyn, gdy grały one w pierwszej lidze, brały sobie na zgrupowania sędziów pierwszoligowych i opłacali im te wyjazdy i dawali wynagrodzenia. Jest to dla mnie bardzo dziwne gdyż kluby takie mogłyby sobie wziąć sędziów na przykład z własnego okręgu lub z niższych lig, co by ograniczyło koszty. Brano natomiast sędziów, którzy następnie sędziowali tym drużynom mecze w lidze. (...) Na obozie Wisły Płock w Wiśle był pan S. Są to wszystko w mojej ocenie zachowania sprzyjające korupcji.

Piotr M. - kierownik drużyny GKS Katowice:
W sezonie 2004/2005 GKS grał z Wisłą Płock. Opowiadał mi Piotr Dziurowicz, że jeszcze przed meczem dzwonił do zawodnika Wisły Płock Marcina J. Prezes Dziurowicz mówił, że dzwonił do tego zawodnika żeby załatwić mecz. Z tego co mi opowiadał to dzwonił do Dziurowicza prezes D.  z Wisły i miał do niego pretensje o ten telefon.

B. kierownik Górnika Łęczna Ryszard M.:
Sądzę, że S. tańczył z Białą Mewą czyli M. z Wisły Płock, bo tak jak nas przekręcił z Wisłą Płock, śmiejąc nam się w oczy, to przypuszczam, że to nie było przypadkowe. On wręcz dawał do zrozumienia, że grana drugą stronę.

Krzysztof D. poinformował mnie pisemnie, że "podczas meczy, które Pan opisuje na blogu nie składałem żadnych propozycji korupcyjnych (...) nie przyznałem się do zarzucanych mi czynów (...) w sprawie nie odbyła się żadna rozprawa".

Lista oskarżonych o korupcję w polskim futbolu.  
Lista skazanych za korupcję  
Lista ustawionych meczów  
Kto ustawił/próbował ustawić najwięcej meczów - zobacz listę
Mapa korupcji w polskim futbolu 

Zobacz nasz profil na Facebooku 
Zobacz nasz profil na Twitterze    

Reklamy, które widzicie od jakiegoś czasu na blogu nie sprawiają, że zarabiam jakieś duże pieniądze. Są to jednak pieniądze, które  pozwalają opłacić rozmowy telefoniczne lub bilety na pociąg, gdy zdobywam newsy na bloga. Jeżeli więc czytasz moje artykuły - na pewno warto kliknąć!