piątek, 3 czerwca 2011

Lechia Gdańsk pozwie za materiał o korupcji?

O tym, że Lechia mogła kupić mecz w sezonie 2004/2005 napisał w piątek Dziennik Bałtycki. Powołał się na wyjaśnienia Ryszarda F. pseudonim Fryzjer (znajdziecie je tutaj).

Po południu zareagowała Lechia Gdańsk zapowiadając pozew do sądu. Autorzy oświadczenia zauważyli nawet, że gazeta nie powołała się na źródło z którego skopiowała wyjaśnienia Fryzjera czyli blog Piłkarska Mafia.

Oto treść oświadczenia:
"W związku z dzisiejszą publikacją Dziennika Bałtyckiego pt. „Czy Lechia Gdańsk kupiła awans do drugiej ligi?” autorstwa red. Pawła Stankiewicza (Dziennik Bałtycki, wydanie z 2 czerwca 2011 r., str. 28), insynuującą udział Lechii Gdańsk w ustawianiu wyników meczów piłkarskich w sezonie 2004/2005, Klub już wcześniej zabierał głos w tej sprawie i nadal podtrzymuje swoje wcześniejsze stanowisko:
- Lechia była odbudowywana od podstaw, rozpoczynając rozgrywki od A-klasy;
- w swojej działalności Klub zawsze kierował się przejrzystością i transparentnością i kolejne awanse sportowe były wywalczane jedynie w sportowej rywalizacji;
- fragmenty wyjaśnień złożonych w śledztwie przed kilkoma laty przez głównego oskarżonego – Ryszarda F. ps. Fryzjer, a dotyczących Klubu Lechia, były weryfikowane przez prowadzących śledztwo i do dzisiaj nie spowodowały zatrzymań i przedstawienia zarzutów piłkarzom, trenerom ani działaczom, którzy w tamtych latach byli w Lechii.

Dzisiejsza publikacja w „Dzienniku Bałtyckim” godzi w dobre imię Klubu i marki Lechia oraz naszych Sponsorów i Partnerów. Sformułowania autora artykułu w stylu „Fryzjer zeznaje przeciw Lechii w aferze korupcyjnej”, w sytuacji złożonych już przed kilkoma laty wyjaśnień głównego bohatera afery korupcyjnej, opublikowanych wcześniej w Internecie, są próbą szukania taniej sensacji. Jak wnioskujemy, nakład i sprzedaż egzemplarzowa „Dziennika Bałtyckiego” drastycznie spada i jedynym ratunkiem dla takiej sytuacji jest wywoływanie sztucznej sensacji.
O rzetelności dziennikarskiej autora artykułu niech świadczy fakt, że powołuje się w swojej publikacji na fragmenty akt śledztwa, których ani nie widział, ani nie czytał, a jedynie bazuje na skopiowanym fragmencie wyjaśnień „Fryzjera” z blogu internetowego poświęconemu aferze korupcyjnej.
Jednocześnie Klub informuje, iż za pośrednictwem swojego pełnomocnika, mec. Krzysztofa Malinowskiego, wystąpi na drogę sądową w związku z dzisiejszą publikacją godzącą w dobre imię Lechii".