piątek, 15 kwietnia 2011

Jak kluby zareagowały na informacje o oskarżeniu o korupcję

Zagłębie Lubin i Wisła Kraków w miarę szybko zareagowały na informacje o oskarżeniu swoich piłkarzy o korupcje i ustawienie meczu dolnośląskiej drużyny z Cracovią w maju 2006 roku(szczegóły znajdziecie tutaj). Są jednak kluby, które nie reagują w podobny sposób.

Kolejne decyzje dyscyplinarne. Wisła zawiesza współpracę z Cz.

Wisła Kraków zawiesiła współpracę ze swoim skautem Ryszardem Cz. Oświadczenie w tej sprawie pojawiło się na portalu drużyny.

Albin M. zwolniony do domu!

Jeden zarzut - współudziału we wręczeniu łapówki - postawiła wrocławska Prokuratura Apelacyjna byłemu piłkarzowi, a obecnie trenerowi Albinowi M.

Zarzut - (tak jak w przypadku byłego piłkarza Ryszarda Cz. - czytaj więcej) dotyczy meczu Szczakowianki Jaworzno z Zagłębiem Lubin z kwietnia 2004 roku. M. był wówczas trenerem Szczakowianki, a Ryszard Cz. jej piłkarzem. Przekupiony miał zostać sędzia tego spotkania Piotr W. i prawdopodobnie obserwator Konrad A., który miał dostać połowę z 8 tys. zł. łapówki (pisałem o tym tutaj).

Albin M.
przyznał się do zarzutu i złożył obszerne wyjaśnienia. Został zwolniony do domu, musi jednak zapłacić 10 tys. zł. kaucji. Do zarzutu przyznał się także zwolniony i przesłuchany wczoraj Ryszard Cz.

Albin M.
jest obecnie koordynatorem grup młodzieżowych Cracovii, a Ryszard Cz. skautem Wisły Kraków.

Wojciech Łobodziński zawieszony przez Wisłę Kraków

Wojciech Łobodziński został zawieszony przez Wisłę Kraków. Decyzja klubu ma związek z postawionymi piłkarzowi korupcyjnymi zarzutami.

Przegląd Sportowy pisze, że zawodnik został przed południem wezwany do siedziby klubu i usłyszał, że został zawieszony. Klub nie wyklucza rozwiązania kontraktu. Wisła w oświadczeniu opublikowanym na swojej stronie internetowej napisała, że zawieszenie będzie obowiązywać do odwołania.

Wojciech Łobodziński usłyszał zarzut dotyczący ustawienia meczu Cracovia - Zagłębie Lubin w maju 2006 roku (szczegóły tutaj). Nie został jednak oskarżony - bo podobnie jak Grzegorz Bartczak będzie odpowiadał także za ustawianie meczów lubińskiego klubu w sezonie 2003/2004. Akt oskarżenia w tej sprawie powinien trafić do sądu jeszcze przed wakacjami.

Wcześniej Zagłębie Lubin zawiesiło dwóch swoich piłkarzy - Grzegorza Bartczaka i Michała Stasiaka.

Dwaj piłkarze Zagłębia Lubin zawieszeni

Łukasz Piszczek nie wyklucza zakończenia kariery reprezentacyjnej

Wojciech Łobodziński zeznaje w sądzie

Grzegorz Bartczak zeznaje w sądzie

Trwa przesłuchanie Albina M.

We wrocławskiej Prokuraturze Apelacyjnej trwa przesłuchanie byłego piłkarza, a obecnie trenera Albina M. Na razie żadne szczegóły nie są znane.

Wcześniej rzecznik prokuratury informowała, że przesłuchanie się już skończyło, okazało się jednak, że zostało tylko przerwane, a teraz je wznowiono.

Wiadomo, że prokurator postawił zarzut Albinowi M. Najprawdopodobniej (tak jak w przypadku Ryszarda Cz. - czytaj więcej). dotyczy on meczu Szczakowianki Jaworzno z Zagłębiem Lubin z kwietnia 2004 roku. M. był wówczas trenerem Szczakowianki, a Ryszard Cz. jej piłkarzem . Sędzia tego spotkania Piotr W. został przekupiony.

Albin M.
jest obecnie koordynator grup młodzieżowych Cracovii.




Łukasz Piszczek zastanawia się nad rezygnacją z gry w kadrze

Łukasz Piszczek zabiera po raz pierwszy głos po ujawnieniu informacji o oskarżeniu go o korupcję i udział w ustawieniu meczu Cracovii - Zagłębie Lubin w maju 2006 roku (szczegóły tutaj). Wywiadu udzielił Przeglądowi Sportowemu.


Oto fragmenty wywiadu:

Sam się zastanawiam nad swoją dalszą karierą w reprezentacji. Nie chcę nikomu szkodzić, a
po tym wyroku cierpi wizerunek kadry. Zaglądam do internetu i widzę siebie z paskiem na oczach. Jak przestępcę. Dziwne uczucie. Więc proszę, żeby każdy uważnie przeczytał to, co teraz powiem. Nie jestem żadnym Łukaszem P., tylko Łukaszem Piszczkiem! Nie jestem też bandytą, żeby pokazywać mnie z paskiem na oczach. Dostałem jeden zarzut, a uważa się mnie za największe zło polskiej piłki. Trudno. Nauczę się z tym żyć".
(...)
"Oczywiście, mogłem powiedzieć „nie". Ale takim kozakiem nie byłem. Żadnego ultimatum od starych nie dostałem. Gdybym jednak się sprzeciwił, to pewnie by mnie skasowali. Oni mieli
ogromny wpływ na zespół. Oni wiedzieli, że w Zagłębiu zarabiałem 7 tysięcy złotych. Powiedzieli: „To przynieś, ile możesz". Miałem odłożone pieniądze na koncie. Dostali tyle, ile chcieli".
(...)
"Po zakończeniu składania zeznań w prokuraturze, zacząłem się zastanawiać, czy kiedyś wyjdzie to na jaw, bo wiedziałem, że jak wyjdzie, to wszyscy mnie skreślą. Nikt nie weźmie pod uwagę, że byłem pionkiem w grze. Nie będę dla nich nic znaczył. Postawią mnie pod murem i każą rozstrzelać. Niewiele się nie pomyliłem".

Łukasz Piszczek przyznał się do zarzutu i zgodził na dobrowolne poddanie karze: roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata, 100 tys. zł. grzywny i zwrotu 48,1 tys. zł. otrzymanej premii za awans do pucharu UEFA. Sąd kary jeszcze nie zaakceptował.

Dwaj piłkarze Zagłębia Lubin zawieszeni