piątek, 12 sierpnia 2011

Ruch Chorzów

Ruch Chorzów to jeden z tych klubów, którego nazwa pojawia się w materiałach ze śledztwa ws. korupcji w polskim futbolu, ale o którym nie wiadomo czy toczy się jakieś śledztwo. Oto zestaw informacji z postępowania ws. ustawiania meczów.

04 lipca 2015 - Krystian R. oskarżony - szczegóły zarzutu
30 czerwca 2015 - b. prezes Ruchu oskarżony
23 kwietnia 2014 - b. sędzia skazany za próbę ustawienia meczu Ruchu
23 lutego 2014 - szczegóły aktu oskarżenia ws. Sławomira B.
31 grudnia 2013 - akt oskarżenia ws. próby ustawienia meczu Ruchu Chorzów
31 sierpnia 2010 - akt oskarżenia ws. tzw. gangu Fryzjera - opis jak Ruch próbował kupić mecz z Cracovią - czytaj
22 marca 2009 - obrońca b. prezesa Arki Gdynia mówi w sądzie o korupcji w Ruchu Chorzów - czytaj.

WYJAŚNIENIA:

Mirosław K. - były sędzia liniowy z Opola (całość czytaj tutaj): 
Ja byłem sędzią meczu Stali Rzeszów z Ruchem Chorzów w 2004 roku. To był mecz barażowy o utrzymanie w II lidze. (...) Ze mną nikt z Chorzowa nie rozmawiał przed tym meczem o tym, żeby pomóc w dobrym wyniku i nie proponował pieniędzy. Ja oczywiście już wcześniej znałem Krystiana R. z Chorzowa, wcześniej składał mi propozycje korupcyjne, ale pieniędzy nie dostałem bo tam były porażki lub remisy. A gdy byłem liniowym Ryszarda Wójcika to od nich propozycji nie było. (...)
Później Stal grała rewanż w Chorzowie. Ja nie byłem wyznaczony do sędziowania tego meczu. Ale pojechałem na ten mecz jako kierowca samochodu i zawiozłem na ten mecz Dariusza W. - asystenta sędziego głównego Jarosława Ż. Drugim asystentem był S. Ja na ten mecz bym nie pojechał ale zadzwonił do mnie W. i powiedział, że nie ma za bardzo jak dostać się do Chorzowa, a jest tam liniowym i czy bym go nie zawiózł. Ja się zgodziłem, miałem wolną sobotę i pojechałem z W. Z tego co pamiętam sędziowie byli wtedy na obozie w Spale, ale W. nie był na tym obozie. Ja z tego co pamiętam zadzwoniłem do R.  - prezesa Ruchu i powiedziałem mu, że wybieram się na ten mecz jako kibic i, że przywiozę liniowego. Jak rozmawiałem z R. to powiedział mu, że sędziuje Ż., bo dowiedziałem się tego od W. Nie wiem dokładnie czy R. już wcześniej znał obsadę. Ja podzieliłem się tą wiedzą z  R. bo wiedziałem, że może być zainteresowany tym kto mu sędziuje mecz i, że będzie chciał podchodzić pod sędziego. Nie ukrywam, że liczyłem, że może ja też wmontuję się w to działanie i coś dostanę. R. się ucieszył, że ja przyjeżdżam na ten mecz.
Przyjechałem na mecz do Chorzowa, przed Katowicami spotkaliśmy się z Ż. i Siejką na jakimś parkingu na świeżym powietrzu. I razem - dwoma samochodami wjechaliśmy do Chorzowa. Ż. nie był zaskoczony, że ja też jadę na ten mecz, powiedział mu W. Na obiekcie sędziowie poszli się przygotować do meczu, a ja poszedłem do kawiarni. Ja się tam spotkałem z R., który wiedział, że mam być na tym meczu. R. powiedział, że są zainteresowani zwycięstwem w tym meczu, że mają przygotowane pieniądze dla sędziego głównego i czy ja mógłbym porozmawiać z Ż. i zaproponować mu pieniądze od Ruchu za ten mecz. R. powiedział mi o jaką kwotę chodzi - to były pieniądze rzędu 10, 12 - 15 tys. zł. Moje pierwsze odczucie było takie, że to śmieszne pieniądze były za tak ważny mecz. Bo nawet taka biedna Stal Rzeszów miała przygotowane za pierwszy mecz barażowy dla G. 30 tys. zł. Ja zgodziłem się porozmawiać z Ż. i powiedziałem to R. Ja porozmawiałem z Ż. na obiekcie, chyba w szatni sędziowskiej, wykorzystałem, że Ż. był sam. Powiedziałem mu, że rozmawiałem z R., że Ruch jest gotowy wyłożyć pieniądze za jego pomoc w zwycięstwie. Z. się zgodził, potraktował to spokojnie, powiedział, że mogę działać. Ja wróciłem do R. i powiedziałem, że Ż. się zgadza. Wtedy R. powiedział żebym czekał w tej kawiarni, że zaraz przyjdzie dyrektor Ruchu M. i przyniesie mi te pieniądze dla Ż. Ja czekałem w tej kawiarni chyba z godzinę, ale nikt nie przyszedł. Ja nie znałem wcześniej tego M., ale nikt do mnie nie podszedł. Ja chyba nawet dzwoniłem do R., mówiłem, że czekam. R. mówił, że mam czekać, że zaraz przyjdzie. I w pewnym momencie - chyba 20 min. przed meczem wszedł obserwator S. i powiedział, że będę sędzią technicznym w tym meczu bo nie ma technicznego. Ja byłem w szoku bo byłem nieprzygotowany i nie miałem nawet sprzętu sportowego. Jakoś załatwiono mi sprzęt. Dostałem buty i jakieś spodenki i getry. Ja jeszcze przed samym meczem powiedziałem Ż., że nikt z Ruchu do mnie nie przyszedł i nie dostałem tych pieniędzy od R. Ja obawiałem się, że Ż. może pomyśleć, że ja go chcę oszukać i, że mogłem przytulić te pieniądze. Mecz zakończył się wygraną Ruchu 2:0 i klub ten pozostał w II lidze. Po meczu była wielka awantura, zawodnicy Ruchu wyzywali sędziów. Najbardziej agresywni byli Śrutwa i Mosór. Wyzywali sędzi od złodziei, domagali się oddania pieniędzy i walili w drzwi szatni. Wynikało z tego, że oni się zrzucali na sędziów, a według nich sędziowie im nie pomagali. Faktycznie Ż. nic nie pomógł Ruchowi w tym meczu, sędziował poprawnie. Po meczu szybko wyjeżdżaliśmy, a właściwie uciekaliśmy z obiektu. Ja po meczu kontaktowałem się z R. To był drażliwy temat i czułem się oszukany. Przecież rozmawiałem z Ż. po rozmowie z R., obiecywałem mu pieniądze od Ruchu, a później ich nie dostałem. Stawiało to mnie w złym świetle przed Ż. R. powiedział, że to wyjaśni, że się zorientuje, ale to się skończyło niczym i nie dostałem żadnych pieniędzy. R. właściwie mnie zbywał i nie podjął tematu. On mnie nie wtajemniczył o co do końca chodziło w tej sytuacji. Ja nie pamiętam, ale mogłem też tłumaczyć tę sytuację po meczu z Ż. I tak to się skończyło.

Mariusz Śrutwa dla Gazety Wyborczej Katowice: Pretensje mieliśmy już na boisku. Stal grała bardzo ostro, ale sędzia nic nie widział. Nie odgwizdał dla nas dwóch rzutów karnych. Po meczu się w nas zagotowało, bo okazało się, że Piotrek Mosór ma nogę tak rozoraną korkami, że musi jechać do szpitala na szycie. Nie pamiętam, co wtedy krzyczeliśmy pod szatnią sędziów, ale nie wykluczam, że o złodziejach i oddawaniu pieniędzy też coś było. W moim odczuciu sędziowie okradli nasz klub, który musiał im zapłacić ryczałt za nieuczciwą pracę. Prawdopodobnie okradli też Stal, od której - jak przypuszczam - mogli wziąć pieniądze. Jaki byłby inny powód, by ich wyzywać po meczu, który dał nam utrzymanie?

Mariusz S. - były sędzia z Opola (całość wyjaśnień tutaj): 
26 czerwca 2004 roku odbył się rewanżowy mecz barażowy Ruch Chorzów - Stal Rzeszów. Ruch wygrał 2:0. Sędzią asystentem w tym meczu był Dariusz W. z Opola, głównym Jarosław Ż. Na ten mecz z W. pojechał Mirek K. z Opola. On był sędzią asystentem w pierwszym meczu barażowym tych drużyn (19 czerwca 2004). na ten drugi mecz nie dojechał sędzia techniczny i K. został technicznym. On się bał, że to będzie podejrzane, że on z W. pojechał na ten mecz bo wtedy obsada była tajna i mogło paść pytanie skąd on wiedział, że ten mecz będzie sędziował W. Oni uzgodnili wersję jakby ktoś o to pytał. W. miał powiedzieć, że nie miał samochodu i K. go podwiózł. Podejrzewam, że skoro K. pojechał na ten mecz to coś mogło być na rzeczy. Moje podejrzenia opieram na tym, że jakiś czas później sędziowałem mecz Ruchu Chorzów z MKS Mława i mecz ten przegrał Ruch to K. do mnie w rozmowie telefonicznej powiedział, że dobrze, że Ruch przegrał bo wiszą mu kasę za mecz barażowy.

B. sędzia Zbigniew M. o meczu GKS Katowice - Ruch Chorzów z 30 kwietnia 1999 roku (całość wyjaśnień tutaj):
Z tego co pamiętam miałem propozycję przyjęcia 10 tys. zł. łapówki za pomoc w wygranej Ruchu. Propozycję złożył mi (ówczesny) prezes (Krystian) R. Ja się zgodziłem. Nie wtajemniczałem w to liniowych. Ruch wygrał 1:0. Z tego co pamiętam dostałem po meczu pieniądze od R.
Pamiętam, że w jednej z następnych kolejek (sezonu 2002/2003 - dopisek dpanek) Ruch grał w Warszawie z Legią i zremisował. Po tym spotkaniu było głośno, że to spotkanie zostało kupione przez Ruch, że remis był ustawiony, nie znam szczegółów.

Sędzia Piotr K. o meczu z 27 marca 2004 Ruch Chorzów - Cracovia:
Przed tym meczem na pewno dzwonił Fryzjer. Był zainteresowany zwycięstwem Ruchu Chorzów i powiedział, że ten klub ma dla mnie premię.


Lista oskarżonych o korupcję w polskim futbolu.  
Lista skazanych za korupcję  
Lista ustawionych meczów  
Kto ustawił/próbował ustawić najwięcej meczów - zobacz listę
Mapa korupcji w polskim futbolu  

Zobacz nasz profil na Facebooku 
Zobacz nasz profil na Twitterze    

Reklamy, które widzicie od jakiegoś czasu na blogu nie sprawiają, że zarabiam jakieś duże pieniądze. Są to jednak pieniądze, które  pozwalają opłacić rozmowy telefoniczne lub bilety na pociąg, gdy zdobywam newsy na bloga. Jeżeli więc czytasz moje artykuły - na pewno warto kliknąć!