sobota, 23 kwietnia 2011

Miedź Legnica

 Miedź Legnica jest jednym z zaangażowanych w korupcję klubów. Akt oskarżenia w tej sprawie nie trafił jeszcze do sądu. Oto informacje na temat tego klubu, które pojawiły się w śledztwie. 


21 lutego 2017 Proces ws. Miedzi Legnica trafi do Poznania?!
10 stycznia 2017 - sprawa Miedzi Legnica wraca do Krakowa
8 maja 2016 proces ws. korupcji w Miedzi Legnica przeniesiony z Krakowa do Legnicy
13 lutego 2015 sędzia ukarany za ustawienie meczu Miedzi
27 lipca 2014 - sędzia Mariusz S. skazany za próbę ustawienia meczu Miedzi
5 listopada 2013 - sędzia skazany za korupcję w Miedzi Legnica
25 października 2013 - akt oskarżenia ws. ustawiania meczu Miedzi Legnica
14.06.2013 - warunkowe umorzenie sprawy b. obserwatora  PZPN ws. Miedzi
24.05.2013 - b. obserwator skazany za ustawienie meczu Miedzi
09.01.2013 - b. sędzia oskarżony o ustawienie meczu Miedzi Legnica
28.12.2012 - wniosek o warunkowe umorzenie ws. obserwatora PZPN - czytaj
20.11.2012 - b. obserwator oskarżony o ustawienie meczu Miedzi - czytaj.
4 października 2012 - b. sędzia skazany za ustawienie meczu Miedzi 
17.08.2012 - b. sędzia ukarany za korupcję w Miedzi - czytaj
07.08.2012 - wniosek o przeniesienie procesu ws. Miedzi Legnica do Legnicy - czytaj
17.07.2012 - rzecznik dyscyplinarny zapowiada postępowanie ws Miedzi Legnica - czytaj.
29.05.2012 - sędzia oskarżony o ustawienie meczu Miedzi - czytaj
25.04.2012 - proces ws. korupcji w Miedzi odroczony - czytaj.
23.04.2012 - b. sędzia oskarżony o ustawienie meczu Miedzi Legnica - czytaj
02.02.2012 - pierwsze wyroki ws. korupcji w Miedzi - czytaj.
13.11.2011 - akt oskarżenia ws. Miedzi - szczegóły ustawionych meczów - czytaj.
12.11.2011 - wrocławski sąd nie chce procesu ws. Miedzi - czytaj
10.10.2011 - akt oskarżenia ws. Miedzi Legnica - lista ustawionych meczów - czytaj
07.10.2011 - akt oskarżenia ws. korupcji w Miedzi - lista dobrowolnie poddających się karze - czytaj.
06.10.2011 - akt oskarżenia ws. korupcji w Miedzi Legnica - czytaj.
27.07.2011 - b. sędzia zatrzymany za mataczenie w śledztwie dotyczącym Miedzi Legnica - czytaj.
16.06.2011 - zarzuty dla b. obserwatora Romana D. - czytaj.
15.06.2011 - zatrzymany b. obserwator Roman D. - czytaj.
01.06.2011 - prokuratura ujawnia, że szykuje akt oskarżenia ws. Miedzi (czytaj tutaj)
10.02.2011 - zarzuty dla obserwatora Bogdana B. (czytaj tutaj)
25.09.2010 - zarzuty dla działaczy Miedzi - Zbigniewa K. i Zenona B. (czytaj tutaj)

WYJAŚNIENIA:

Wyjaśnienia Ryszarda F. pseudonim Fryzjer (całość znajdziecie tutaj):
"Mecze kupowała także Miedź Legnica. Mecze te załatwiał prezes tego klubu B. Oni kupowali prawie wszystkie mecze przed awansem do II ligi. Podam jeden szczegół. Pomagał mu to załatwiać obserwator II ligi Bogdan B., który mieszka w Mosinie. Była taka sytuacja, że przy stacji benzynowej spotkali się właśnie - trójka sędziowska z Poznania i ten B. To było przed bardzo ważnym meczem w III lidze GKS Jastrzębie - Miedź Legnica (13 maja 2006 1-2 - dop. dpanek). To był decydujący mecz o awans do II ligi. Ten mecz wygrała Miedź. Mecz ten obserwował Ryszard R. z Krakowa. Przed tym meczem spotkanie tych sędziów z B. umówił właśnie Bogdan B. Z tym związana jest komiczna historia. Na tę stację benzynową podjechał samochód z sędziami z Poznania. B. nie znał i nie wiedział jak wygląda sędzia tego meczu L. Zobaczył, że przyjechał samochód z Poznania, skojarzył, że wysiadają tam sędziowie i do nich podszedł. Zaczął im wręczać pieniądze i powoływać się na uzgodnienia z Bogdanem B. Pomylił się jednak bo to przyjechała trójka sędziowska, która jechała na inny mecz. Ci sędziowie nie wiedzieli o co chodzi, myśleli, że to jakaś prowokacja. O tym opowiadał mi Marek R. bo to on właśnie jadąc na mecz I ligi wjechał na tę stację benzynową i do niego B. podchodził. Nie wiem czy później L. przyjechał na tę stację i dostał pieniądze, ale podejrzewam, że tak skoro tam byli umówieni. L. mi jedynie po tym meczu mówił, że z Jastrzębia przed tym meczem też do niego podchodzili. Nie znam szczegółów.
Wracając do B. to był taki mecz Miedzi Legnica, który sędziował Mariusz S., a obserwatorem był właśnie B. Wiem, że obserwator wziął wtedy od B. 2 tys. zł. Mecz wygrała Miedź. Mówił mi o tym S. S. po tym meczu dzwonił do mnie i prosił żebym mu załatwił u B. ocenę. Rozmawiałem z B. w tej sprawie, on powiedział, że wystawił już S. notę. Wiem, że S. krzyczał na B., że nie chce mu dać noty a sam wziął 2 tys. zł. B. w wielkopolskim ZPN jest szefem obserwatorów. On robił obsady obserwatorów na mecze IV ligi, okręgówki i niższych klas. Chcę powiedzieć, że w tych niższych klasach najważniejszy jest obserwator. O tym jak sędzia, na korzyść której drużyny ma sędziować decyduje bezwzględnie obserwator. B. układał obsady na poszczególne mecze. Nie robił niczego bezinteresownie, u niego liczyła się tylko kasa. Kluby z tych klas rozgrywkowych dzwoniły do B. składały konkretne propozycje, zamówienia na mecze, a on to wszystko rozgrywał, dzwonił do obserwatorów i kierował na konkretne mecze. Mówił gdzie, który klub ma wygrać, gdzie u kogo do odebrania są pieniądze". 


Wyjaśnienia Mariusza S., byłego sędziego z Opola z sierpnia 2006 roku (więcej tutaj)
"Kolejny mecz, o którym chcę opowiedzieć odbył się jesienią sezonu 2005/2006. Był to mecz z 29 października 2005 roku między Miedzią Legnica a Walką Zabrze. Przed meczem gdy byłem w szatni sam bo asystenci wyszli na boisko, wszedł do szatni obserwator tego meczu Bogdan B.  i powiedział do mnie, że mam pomóc drużynie gospodarzy - Miedzi Legnica. On mnie nie prosił - wręcz mi rozkazał. On powiedział, że mam pomóc drużynie gospodarzy, natomiast dla sędziego, który słyszy takie słowa od obserwatora jest jasne, że chodzi o pomoc w zwycięstwie. Dokładnie było tak, że już w czwartek przed meczem. Dokładnie było tak, że już w czwartek przed meczem zadzwonił do mnie kierownik drużyny Miedzi Piotr A. (nadal pełni tę funkcję). On dzwonił jeśli się nie mylę z telefonu stacjonarnego z klubu. On zgodnie ze zwyczajem przyjętym w tym klubie powiedział abyśmy na mecz przyjechali dzień wcześniej. Tak też zrobiliśmy. Przyjechaliśmy na ten mecz w piątek. Spaliśmy w hotelu studenckim. Nie płaciliśmy za ten hotel. Za hotel płacił klub. Wcześniej w tym hotelu zjedliśmy kolację - również na koszt klubu. Z nami był cały czas dyrektor klubu, którego nazwiska nie pamiętam. Był to taki człowiek z bródką, był kierownik drużyny A., był także prezes Miedzi Zenon B.  Po kolacji pojechaliśmy do dyskoteki. Tam o ile dobrze pamiętam był tylko prezes z nami. Podczas tej dyskoteki prezes mówił do mnie, że pogadamy. Chodziło o to, że coś mi zaproponują. Konkretnych rozmów wtedy nie było. Po tej kolacji wróciliśmy do hotelu spać. Rano wstaliśmy na śniadanie na koszt klubu. Mecz był o godzinie 14.00. Pojechaliśmy na mecz i poszliśmy do budynku klubowego, tam gdzie są biura. Siedzieliśmy w pokoju kierownika lub dyrektora, tam gdzie jest kawa i ciasto. Był taki moment, że asystentów nie było i wtedy ten dyrektor z bródką podszedł do mnie i powiedział, że on załatwia mi notę z obserwatorem B.  Dyrektor powiedział, że załatwią mi notę 8,2 u obserwatora. Powiedział, że tę notę mi załatwią jeśli ja pomogę im w zwycięstwie, a oni już wszystko z obserwatorem załatwią. Zgodziłem się chociaż miałem wątpliwości czy B. dotrzyma słowa, bo B. jest znany z tego, że bierze od klubów pieniądze, a nie zawsze daje takie noty jak obiecuje. Po tej rozmowie do pokoju wszedł obserwator, chwilę posiedzieliśmy i my wyszliśmy z pokoju, a obserwator został z dyrektorem. Przed samym meczem wszedł do mnie do szatni ten właśnie obserwator i powiedział mi, że mam pomóc Miedzi. Obserwator nie mówił mi, że w zamian za to dostanę notę, ale ja już wtedy wiedziałem po tej rozmowie z obserwatorem, że faktycznie Miedź z nim to załatwiła. Miedź wygrała ten mecz 3:0. Po meczu była kolacja, na której byli działacze klubu, obserwator i my sędziowie. Po kolacji podszedłem do obserwatora gdy on już był w samochodzie i odjeżdżał. Zapytałem go jaką notę mi wystawi. On mi powiedział, że sędziowałem tak naprawdę na notę 7,8, ale w związku z tym, że jest taki wynik jaki on chciał to musi mi tę notę podwyższyć. Nie powiedział jednak jaką mi notę postawi. Później zadzwoniłem do Fryzjera i poprosiłem go żeby załatwił mi notę u obserwatora. Fryzjerowi opisałem całą tę historię, że Miedź obiecała mi załatwić notę u B., ale proszę go o interwencję bo B. jest znany z tego, że nie wywiązuje się z obietnic. Po tej rozmowie dzwoniłem do B. i on mi powiedział, że dzwonił do niego ws. mojej noty Fryzjer. On mi powiedział, że da mi notę 8,2. Ja chciałem wykorzystać tę sytuację i powiedziałem do niego żeby mi dał notę 8,3. Zależało mi wtedy na notach bo słabo napisałem egzamin sędziowski i jedynie notami mogłem się ratować przed spadkiem z III ligi. On mi wtedy powiedział, że wyżej niż 8,2 nie może mi dać. Ja się zdenerwowałem i powiedziałem mu, że jak bierze kasę od klubów to chętnie całą zatrzymuje dla siebie, a jak ma coś dać sędziom to już ma kłopoty. On się wtedy zdenerwował i dał mi notę 8,1. Tydzień później Miedź Legnica grała z Odrą Opole w Opolu. Ja jestem kibicem Odry. Na meczu spotkałem dyrektora Miedzi, tego z bródką. Miałem do niego pretensje i pytałem jak oni załatwili sprawę z B., że obiecali mi 8,2 a dostałem 8,1. Teraz przypominam sobie, że ten dyrektor nazywał się Zbigniew K. Dyrektor powiedział jedynie, że z tym B. zawsze był problemy. Ja go zapytałem - ile daliście B. dyrektor odpowiedział, że 2 tys."

"Mam nagraną rozmowę z obserwatorem meczu Miedzi Legnica z Walką Zabrze - Bogdanem B. Ja dzwoniłem do niego z mojego telefonu domowego na jego telefon domowy. Było to po meczu z 29 października 2005 roku. Podczas tej rozmowy prosiłem go o wyższą ocenę dlatego, że przed meczem kazał mi pomóc drużynie gospodarzy i z tego tytułu wziął pieniądze. On powiedział, że może dać 8,2 a ja chciałem 8,3. On powiedział, że to za dużo i, że i tak mi podwyższył o 0,3". 

Lista oskarżonych o korupcję w polskim futbolu.  
Lista skazanych za korupcję  
Lista ustawionych meczów  
Kto ustawił/próbował ustawić najwięcej meczów - zobacz listę
Mapa korupcji w polskim futbolu 

Zobacz nasz profil na Facebooku 
Zobacz nasz profil na Twitterze    

Reklamy, które widzicie od jakiegoś czasu na blogu nie sprawiają, że zarabiam jakieś duże pieniądze. Są to jednak pieniądze, które  pozwalają opłacić rozmowy telefoniczne lub bilety na pociąg, gdy zdobywam newsy na bloga. Jeżeli więc czytasz moje artykuły - na pewno warto kliknąć!