wtorek, 25 marca 2014

Korupcja w Wiśle Płock. Akt oskarżenia ws. Zbigniewa M.

O korupcji w Wiśle Płock dalej wiemy niewiele. Pierwszy akt oskarżenia w tej sprawie trafił do sądu pod koniec ubiegłego roku.


Oskarżony to Zbigniew M. - był sędzia z Piły. Zarzut dotyczy meczu Wisła Płock - Wisła Kraków z 10 kwietnia 2004 (zakończonego remisem 4:4). Bezpośredni przed meczem w Płocku Krzysztof D. - prezes klubu rozmawiał osobiście z sędzią M. Obiecał mu 10 tys. zł za pomoc w wygranej Wisły Płock. Bezpośrednia rozmowa została poprzedzona kontaktami telefonicznymi Tadeusza D. z Krzysztofem D. i Zbigniewem M. Działacz z Płocka uzyskał potwierdzenie, że Zbigniew M. będzie sędzią najbliższego meczu Wisły Płock. Tadeusz D. miał też możliwość poinformowania "głównego" o zamiarze spotkania się z nim i złożenia propozycji korupcyjnej przez prezesa Wisły Płock (nazywanego w środowisku Białą Mewą).

Korupcja w Wiśle Płock - czytaj więcej

Mecz zakończył się remisem i M. nie dostał obiecanych pieniędzy.
Prokuratura dysponuje analizą połączeń telefonicznych podejrzanych w tej sprawie.
Zbigniew M. przyznał się do zarzutu i złożył wyjaśnienia.

Zamieszczone w tym artykule informacje to ustalenia prokuratury.

Krzysztof D. poinformował mnie pisemnie, że "podczas meczy, które Pan opisuje na blogu nie składałem żadnych propozycji korupcyjnych (...) nie przyznałem się do zarzucanych mi czynów (...) w sprawie nie odbyła się żadna rozprawa".

Czytaj listę oskarżonych w głównym akcie oskarżenia.
Czytaj listę oskarżonych, którzy dobrowolnie poddają się karze.

Lista oskarżonych o korupcję w polskim futbolu.  
Lista skazanych za korupcję  
Lista ustawionych meczów  

Zobacz nasz profil na Facebooku  
Zobacz nasz profil na Twitterze    


Reklamy, które widzicie od jakiegoś czasu na blogu nie sprawiają, że zarabiam jakieś duże pieniądze. Są to jednak pieniądze, które  pozwalają opłacić rozmowy telefoniczne lub bilety na pociąg, gdy zdobywam newsy na bloga. Jeżeli więc przeczytałeś/przeczytałaś ten artykuł do tego miejsca bo to zastanów się czy nie warto kliknąć kilka razy więcej w reklamy.