piątek, 21 marca 2014

Kara dyscyplinarna wobec Piotra Reissa uchylona!

Decyzja dwa dni temu (19 marca 2014), ale dopiero dzisiaj się o niej dowiedziałem. Orzeczenie podjęła Najwyższa Komisja Odwoławcza.
Komisja Dyscyplinarna PZPN ukarała Piotra Reissa w lutym tego roku. Orzeczono karę 2 lat dyskwalifikacji w zawieszeniu na 3 lata oraz 35 tys. zł kary pieniężnej. Piotr Reiss zaraz po tym orzeczeniu w specjalnie wydanym oświadczeniu nie przyznał się do zarzutów. Zapowiedział też odwołanie. Zostało one rozpatrzone tydzień temu. Jak pisze sam zawodnik na swojej stronie internetowej:
"Najwyższa Komisja Odwoławcza PZPN uznała, że nie zgromadzono w postępowaniu Komisji Dyscyplinarnej PZPN dowodów na popełnienie przeze mnie zarzucanych mi przewinień dyscyplinarnych. Orzeczenie Najwyższej Komisji Odwoławczej PZPN w pełni mnie satysfakcjonuje".
Sprawa teraz ponownie wróci do Komisji Dyscyplinarnej PZPN

Kara została uchylona do ponownego rozpatrzenia. NKO ma teraz 14 dni na sporządzenie pisemnego uzasadnienia swojej decyzji.

Korupcja w Lechu Poznań - czytaj więcej

Prokuratorski akt oskarżenia w tej sprawie trafił do sądu we Wrocławiu w lipcu 2010.  Proces trwa.
Piłkarz został zatrzymany w lutym 2009  i usłyszał trzy zarzuty.  Kolejorz szybko zawiesił swojego zawodnika, a później nie przedłużył z nim kontraktu. Reiss trafił do Warty Poznań, ale wrócił do Lecha. Zakończył karierę piłkarską w ubiegłym sezonie. Jest teraz doradcą zarządu klubu ds. sportowych.


W grudniu 2013 ukarany za korupcję został Zbigniew Wójcik - inny były piłkarz Lecha Poznań. W czerwcu 2010 WD PZPN na wniosek rzecznika dyscyplinarnego uznał, że Lech nie będzie karany za korupcję bo gra na licencji Amiki Wronki.


Lista oskarżonych o korupcję w polskim futbolu.  
Lista skazanych za korupcję  
Lista ustawionych meczów  

Zobacz nasz profil na Facebooku  
Zobacz nasz profil na Twitterze    


Reklamy, które widzicie od jakiegoś czasu na blogu nie sprawiają, że zarabiam jakieś duże pieniądze. Są to jednak pieniądze, które  pozwalają opłacić rozmowy telefoniczne lub bilety na pociąg, gdy zdobywam newsy na bloga. Jeżeli więc przeczytałeś/przeczytałaś ten artykuł do tego miejsca bo to zastanów się czy nie warto kliknąć kilka razy więcej w reklamy.